@PatrychoO każdy kto podnieca się tym filmikiem jest powodem śmierci dyskusji i kultury tego kraju, tak premier ma touretta i mówi, że nie jest premierem.
Pierwszorzędny przykład prostackiej manipulacji, na którą ludzie reagują, bo dzisiaj wystarczy, że ktoś zrobi zdjęcie Tuska, albo nawet bez zdjęcia i powie że przykucnął - już widzę śmieszne komentarze, że zajmuje się kucaniem a nie ustawami, że zmęczył się pewnie nic nie robieniem.
Ludzie....
brak mi słów....
A czy ktoś powiedział, że typ mówi na mównicy że nie ma premiera Polski? ten to ma odklejkę nie? co on gada, niech odpali sobie republikę tv albo wpisze w googla czy Polska ma premiera.
No nie? jakie śmieszne?! komizm z innej planety.
A czy ktoś pomyślał jak takie nagranie powstało? Jakiś całkowity PRZEGRYW nagrywa prawdopodobnie przez godzinę Tuska i czeka na COKOLWIEK, no serio? to jest bohater? po to dostaje takie pensje, żeby siedzieć jak urwis na matematyce w ostatniej ławce i nagrywać reakcje polityków?
Proszę wyobraźcie sobie choć na chwilkę w jakiej pozycji ten typ musiał wykrzywiony siedzieć i się podniecać tym co robi, jak musiał wyglądać dla kogoś siedzącego za nim. Przegryw najwyższej rangi, niegodny bycia posłem mojego kraju.
Jeżeli ktoś ma coś wyciągnąć z tego nagrania to to że Tusk wyśmiał leszcza i tyle w temacie.
Dziecinada, ludzie, wojna może być w ciągu najbliższych lat, a ktoś ma czelność takimi nagraniami się przejmować?
W ogóle to te wszystkie komentarze nt kasy - rozumiecie, że prawdopodobnie w rodzinie Araujo jest jedynym, albo przynajmniej głównym chlebodawcą? Na pewno utrzymuje dużą część swojej rodziny, ma wysokie czynsze do opłacenia i rachunki - szkoły dla dzieci, studia dla kuzynów, wakacje - można tak w nieskończoność...
Co nagle z powodów prawdopodobnie despresji, chłop pewnie nie może się ruszyć z łóżka i klub ma do niego napisać na whats app -
- "hej randall generalnie odcinamy cie od całej twojej wypłaty - liga się na to zgadza, rząd hiszpański się zgadza na takie traktowanie pracownika i Twoi koledzy też się zgadzają, bo wiesz te Twoje kilka tysięcy euro by bardzo pomogło przez ten miesiąc kiedy pewnie nie dasz rady grać, visca el barca - mes que un club :-)"
- "ale.. ja jestem Ronald"
- "możesz być i Roxana Węgiel ty lękowy pajacu co nam mecz zawalił :-)"
Rozumiecie, że budżetu nikt nie naprawi Araujem, a to co się dzieje to też bardzo emocjonalna sytuacja dla zespołu, trenerów i zarządu, w końcu bardzo dobrze go znają jako człowieka i na pewno nikt tam nie żyje tymi kartkami i zawalonymi bramkami tylko chcą, żeby ich kumpel wyszedł z tej sytuacji cało.
Też ludzie piszą "hehe kapitan od siedmiu boleści", rzućcie kamieniem pierwszy kto przeszedł tyle co Araujo, wywalczył sobie granie w wielkim klubie, zrobił mnóstwo dobrego dla klubu przez wiele lat, a nagle Twoja legenda się posypała bo puściłeś lejce w meczu z PSG i jakiś Turas przemądrzały dał przyzwolenie internetowi, żeby spalił cie na stosie. Potem chcesz walczyć ale za każdym błędem jesteś twarzą porażki i głównym kozłem ofiarnym, ludzie piszą masowo, że to TY, TY i TYLKO TY jesteś problemem. Najtwardszy by miał prawo się załamać.
@RanDiFCB nawet w Polsce można dostać L4 pod kątem "nerwów/wyprucia zawodowego/epizodów depresyjnych" i to nie są sytuacje, gdzie ktoś pracuje w korpo i mu się jakiegoś dnia nie chce, nawet rodzinny może przyznać takie chorobowe jeżeli ktoś wygląda jak śmierć. Nie ma co się pastwić, jeżeli taki chłop czuje, że zawiódł do takiego stopnia, to patrz żebyś tych słów nie odszczekał jak nie daj boże pójdzie sobie na strych pewnej nocy.
Franco tak kochał Barcelonę, że zmienił nam nazwę na CdF Barcelona i zakazał mówić po katalońsku. Prawdziwy bohater... te mendy już powiedzą wszystko dla klików i dla (nomen omen) wybielania swojego klubu i historii. Wstydu nie mają ci ludzie za grosz.
Jestem mega fanem tej bajkowej przemiany Gerarda Martina, z najdrewnieńszego LO na świecie, do gościa z charakterem w środku. Trzymam za chłopa kciuki, oby się dalej rozwijał, i nie skończył jak Bartra.
@WojtekCh10 hahahah tak, rzeczywiście jest taka narracja, tak jak my zawsze mamy wrażenie że Espanyol się kładzie przed Realem. :D Atletico nie pomogło niestety w tej narracji hehe
Najgorsze? Kiwki Yamala, decyzje Balde i Rashforda..
Kiwki są fajne, robią wow, i chłopczyk myśli, że jest wtedy najlepszy, ale ja dalej uważam, że marnuje w ten sposób czas, nie ma dynamiki w tych akcjach, jest egoizm i granie pod publiczkę i pod tiktoki. Naprawi się Yamal z wiekiem, ale póki co to jego dryblingi służą tylko marnowaniu akcji, albo przygotowywania prób strzału z najgorszych możliwych pozycji.
Balde, Rashford, Raphinia nawet - podają w czwarte - piąte albo i ósme tempo jak już są na skraju pola karnego. Nie rozumiem tego, nie rozumiem, Yamal kręci się po jednej stronie, a po drugiej typy już mają podać, ale mówią "nie, nie, nie, to by było zbyt proste, pozwolę wszystkim obrońcom wytracić tempo, ustawić się i tylko czekać na moje podanie".
Dlatego mam też problem z oceną Lewandowskiego, bo on nie dostaje dobrych piłek, dostał raz dośrodkowanie przepiękne od Yamala i Oblak pokazał dlaczego jest klasą samą w sobie, ale poza tym? Co ma napastnik zrobić jakikolwiek, jak:
1) biegnie w pole karne, kontroluje linię i tempo 2) wbiega w pole karne musi się zatrzymać 3) jest oblegany przez obrońców rywala, bo nikt inny nie wchodzi na zamęt w pole karne
Tylko obrońca ze szkoły podstawowej nie wygrałby piłki w swoim polu karnym w takiej sytuacji, bo nawet w B-klasie to chyba logiczne, że za 10sekund będzie leciała piłka i trzeba jednemu gościowi nie pozwolić jej dotknąć.
Dla mnie to jest padaka i wielkie ego naszych piłkarzy, którzy nie rozumieją po co są dryblingi i markowanie dośrodkowań. Akcje mają potencjał lecieć jak strzała, ale zawsze jest jeden głupek co by wolał sobie pomacać tą piłkę przez dłuższy moment.
Zapraszam do kłótni, ale ktoś mi najpierw powie, czy najlepszych akcji nie mieliśmy po tym jak Yamal odgrywał na jeden kontakt do przodu piłki? Jak cała ekipa leciciała jak szalona na bramę? Czyli dokładnie tak jak zniszczyliśmy Bayern i Real w zeszłym sezonie. Teraz nie, nikt nie podaje w tempo, a przyjęcia piłki zabierają cenne ułamki sekund z ataku.
Ja osobiście tylko powiem, że Olmo jak widziałem jak spowalnia akcje, podaje za plecy, podaje za lekko... może sobie on biegać w pressingu i klepać piłkę po obwodzie, ale w meczu często liczą się dwa-trzy przytomne kluczowe zachowania, a każdą kontrę jaką mieliśmy, a przechodziła przez Olmo, to możnaby wyrzucić do kosza. Jak on nie gra kotłującej się w ataku "10siątki", albo "falso9tki" to ja jego gry nie kupuję niestety.
Reszta też do chrzanu, już się będę pastwić, ale Yamal ma 300% przebite pod kątem dryblingu nad innymi śmiertelnikami, ale mnóstwo w tym szczęścia, obijania przeciwników, nijak się to ma do tempa akcji, obrońcy się ustawiają, a my nie potrafimy lagi strzelić jak nasi napastnicy cisną na bramę. Źle się dzieje w tej drużynie.
Mam jedynie nadzieję, że to taktyka ala Real - przeżyć zimę, a od nowego roku wrzucić wyższy bieg i mieć siły na ostatnie ważne mecze sezonu (ale wątpię w to).
Masakra że ten filmik tak lata po necie. Siedzi i sobie myśli facet, nie było z czego się cieszyć. Nic nie ma na rzeczy, skupiony typ, który chce rozwiązać problem, nie oznacza to automatycznie depresji i zrezygnowania.
Trochę nieśmieszne, bo nie idzie wyobrazić ile patafianów w necie życzyło mu śmierci i jego rodzinie, bo Araujo sknocił po całości, a za mniej piłkarze mieli groźby karalne w ilości masowej.
Mam nadzieję, że tylko prasa sobie robi kliknięcia na tej sytuacji i jest to rzeczywiście coś z brzuchem (niewykluczone że na tle nerwowym), ale jakim by piłkarzem nie był to jest to ciężka sytuacja i mam nadzieję, że odeśpi to wszystko i przepracuje w głowie.
Bardzo cieszy zachowanie zespołu w takiej trudnej chwili, Araujo zaliczył ogromny zjazd od czasów Xaviego i ewidentnie był zapalnikiem i sabotażystą w meczu z Chelsea. Ale dokładnie to jest droga do powrotu na szczyt, osobiście wątpię, że zobaczymy Araujo w tak dobrej formie jak w mistrzowskim sezonie "zero-jedynkowym", ale jeżeli istnieje cień szans na lepszą grę to dokładnie tak środowisko w klubie powinno się zachować.
To jak z dziećmi i Flick też to wie - negatywny feedback tylko utrawala błędy i powoduje stres, który skupia człowieka na zadowoleniu drugiej osoby, a nie na poprawie samego siebie, a myślę że tutaj mental to jest podstawa. Trener daje szanse piłkarzom, którzy zaliczyli słaby mecz, pokazuje im, że wie, że mogą lepiej. Gundogan zachował się jak szmata po PSG i zawsze tak będę to wspominał, nie mówi się publicznie źle o swoich kolegach, sam nie błyszczał w Barcelonie.
Generalnie to czy Ronald zostanie u nas na przyszłość, czy też jego przygoda z Barceloną się skończy, to dalej do końca sezonu nie mamy wielkiego wyboru w obronie, a łatwiej jest (i zdrowiej) udowadniać swoją wartość jeżeli robisz to z miłości niż w nienawiści i w stresie.
A dla relaxu polecam jakieś rolki, już z historii futbolu, Araujo vs Rudiger sprint/fight, albo jak rzucał Viniciusem jak skórką od banana ;)
edit: w ogóle to nie wiedziałem, że Araujo jest takim ziomkiem w drużynie z tymi grillami i wychodzeniem pierwszym do wspierania kolegów, propsik za to na pewno
Nie wnikam kogo to są słowa (tv/gazety/Wasze) w ostatnim akapicie, ale jak na taki głupi komentarz kogoś nieznanego to ostry pocisk poleciał, jak szmatą o podłogę :D
@Filipem Lewy gra z wymaltretowanymi plecami od kilku lat, piłkarze biegają bez łąkotek (łękotek?), Messi rzygał pod siebie jak nie dawał rady, mnóstwo piłkarzy gra z lekkimi urazami, bo inaczej się nie da być i w rytmie i chyba ta nawet pugliaglia nie leczy się na leżąco ale własnie pod obciążeniem.
Bez przesady z tym że Laminek jest schorowany i troszeczke mu nie wyszło, Messi to był król do zamykania jap na boisku, ten nasz wafel to kozak w necie w tym sezonie. Nikt mu tutaj nie ujmuje umiejętności i faktu, że jak zacznie dobrze grać to będzie wychwalany pod niebiosa - ale te zniechęcenie większości kibiców wynika z tego, że od KILKU dobrych lat nienawidzimy Viniciusa, a na tu i teraz, wygląda na to że dostaliśmy swoją wersję takiego piłkarza.
Dużo rzeczy jest do poprawy i życzę Flickowi, Yamalowi i każdemu, żeby wzbił się na wyżyny znowu, ale nic teraz nie mówi mi że drużyna pracuje nad poprawą i nie liczy na to że mecze same się wygrają. Na szacunek trzeba zasłużyć.
Lamine niestety jest śmieszny z tym swoim szefowaniem i frustrami, niech ten gość się weźmie za pracę w końcu, bo to, że ma technikę i umie zewnętrzną stroną stopy kopnąć to nie wystarczy. Lewy super pracował wczoraj, jeżeli ktoś zarzuca 37latkowi z takim CV, że nie wie jak presować to niech najpierw spojrzy na siebie.
Pisałem już to wielokrotnie, Ferran Shark presuje świetnie dla widzów przed telewizorem, bo zapieprza na pełnym sprincie do gościa z piłką i w zasadzie tyle, lata jak kura bez głowy, Lewandowski zamyka przestrzenie, zagania jak border collie owce, czasami wychodzi lepiej czasami gorzej, ale akurat wczoraj grał świetnie. Nie miał okazji, bo zanim Szczęki 3 przygotuje sobie piłkę w kontrataku to mija kwartał, a Yamal zamiast walić na pole karne podanie to bierze dwóch na siebie i szuka faulu albo gola tysiąclecia a'la Francja
@kanver_ jeżeli nasz trener wyznaje spartańską dyscyplinę i jest w stanie zabić swojego zawodnika za sekundowe spóźnienie, to taki wózek-gate jest przekroczeniem wszelkich granic - pod kątem szacunku do pracowników i dbania o zdrowie piłkarza. może nie jestem w stanie w 100% wierzyć tym wszystkim domysłom z artykułu, ale choćby promil prawdy w tym zaburza całą filozofię Flicka i psuje drużynę.
Jak dla mnie to nie muszę być w Barcelonie czy rozmawiać z tymi piłkarzami, żeby widzieć, że Raphinia zafiksowany na ZP jak Vinicius, Yamal nie robi absolutnie nic żeby poprawić swój wizerunek albo chociaż zdementować plotki, każdy odstaje głową, a w takiej maszynie wystarczy jeden czy dwa zgrzyty i morale całej drużyny leżą. Jestem urażony, że po takim sezonie mojej drużynie przewróciło sie w głowie aż do takiego stopnia, gdyby jeszcze wygrali LM to jestem w stanie zrozumieć, że potrzeba czasu aby wrócić na dobre tory, ale my przegraliśmy w półfinale, a latamy z siusiakami powiewającymi na wietrze, jakby chociaż grali na poziomie Guardioli. Nikt tutaj nie jest Messim, nikt nawet nie jest Neymarem, bo Ney był o tyle królem bez korony, że mógł sobie pozwolić na niesportowy tryb życia, ale magię i talent on miał wygrawerowane na nogach, nigdy nie schodził poniżej wysokiego poziomu i to była jego specyfika. Mamy zbieraninę gwiazdorków, którzy pobiegali jeden sezon i myślą, że przeciwnicy będą się przed nimi kłaść. Nigdy nie można odebrać umiejętności i artyzmu Barcelonie, ale nasz mental to jest porażka na skalę światową.
Jestem w stanie się z tym zgodzić - Lewy wyglądał najlepiej i miał największą renomę tuż po przyjściu Flicka, kiedy to jego właśnie światopogląd i podejście zrobiło z nas maszyny. Trochę smutne, że nawet po takim koksie jak Raphinia widać było, że już sodówka wybija pod koniec tamtego sezonu. Zawodnicy osiedli na laurach kiedy w takim okresie w przeszłości Bayern z roku na rok hodował Spartan i koksów, którzy fizycznie zdominowali piłkę. Nie spodziewałem się że po jednym sezonie zabraknie mięśni i energii.
Yamal już teraz zszedł z drogi Messiego, bo Leo każdego sezonu stawał się lepszy/adaptował się/zmieniał rolę i dodawał tylko do swojego repertuaru. Yamal myśli, że na zamach minie wszystkich obrońców i zewniak zawsze go uratuje jak ma słaby mecz. Tak, tak, pozostanę hejterem Yamala dopóki nie zmyje tych makaronów z głowy i nie zajmie się w 100% graniem. Póki co brazol-mode na całego.
Lewy na tle naszych Hiszpanów pokazuje mi dlaczego kocham nasz etos pracy, kiedy Polak wie po co pracuje i robi to jak robot, szkoda że mało takich przypadków mamy w piłce nożnej, bo narodowy mental do tego mamy i pokazujemy to w innych dziedzinach na całym świecie.
@[Oli] i tak tylko dopowiem, że nie jestem wściekły na mecz i nie są to gorzkie żale, ale od czasu odpadnięcia z Interem jest mi po prostu wstyd za nasz klub jak czytam o Yamalu.
Dzięki bardzo za ten artykuł, bo już myślałem, że oszalałem.
Odsubowałem pana Ćwiątałę po zobaczeniu tego thumbnaila na YT, nie z nerwów, ale ze zmęczenia jego skrajnymi opiniami po każdym meczu, każdy był przesłaby, każdy się kończy, każdy jest turbo kozakiem i wystarczy mu mam wrażenie jeden argument, żeby sadzić takie mocne superlatywy. Poza tym tak coś czułem, że może mi się znudzić ten kontent, bo jak nie miał czasu nagrywać i robił to na spokojnie to każdy filmik był rarytasem, teraz trochę tak na odwal się są te podsumowania, szkoda.
A sama narracja poza polsko-youtubowa, to jest jakaś porażka oraz pokłosie idiotycznego Yamala, który podgrzał Real tuż przed meczem, kiedy sam jest bez formy, obrona nie istnieje a w zespole jest szpital. Nie będę gryzł się w język, bo Yamal mi obrzydza Barcelonę ostatnimi czasy. Neymarek mode już sie włączył na całego, ploty i dramy gonią ploty i dramy, to jest niepojęte. Były przecież w tamtym sezonie głosy, że Yamal będzie chroniony przed ojcem i swoim otoczeniem, a z dnia na dzień wygląda jakby to Yamalek rządził klubem, nie jest Messim i nigdy nie będzie, a jego panoszeniarstwo powoduje u mnie odruch wymiotny.
Jego obrzydliwe i nieposkromione bananiarstwo zabiło nam LM w tamtym sezonie, kiedy każdy na boisku kazał mu grać na czas a ten pajac walnął na bramkę, dobry strzał ale co mnie to obchodzi jak przez to odpadliśmy.
Yamal zachowuje się jakby wygrał potrójną koronę i złotą piłkę, Yamal pyskuje jakby był królem Maroka, ale sęk w tym, że jest teraz bliżej Fatiego niż Messiego.
Yamal zachowuje się nielepiej niż Viniciusz, Yamal wykańcza nam Flicka, Yamal zaburza porządek i hierarchię w zespole będąc traktowanym jak złota kaczka, kiedy co najwyżej jest zielonym smarkiem, który ma nogi do sukcesu ale nad szyją są tylko makarony vifon.
Jestem oburzony tym jak ten chłopak się zachowuje, Barcelona to nie miejsce na takie gówniarstwo i prostactwo, nie wierzyłem, że ktoś o takich korzeniach gettowych (nie chcę być tutaj odebrany jako rasista), który poczuł pieniądz i już wozi się na wszystkie bankiety i balety ze swoją zgrają przećpanych raperów może osiągnąć sukces w tym sporcie w tym klubie.
Jestem na ten moment - 28/10/2025, w stanie pożegnać Yamala za nawet nieduże pieniądze, aby Flick mógł pracować w spokoju i układać swoją drużynę tak jak chce. Medialność i hałas naszego klejnociku szkodzi filozofii niemieckiej machiny Flicka, gracze, który tutaj pasują to Cubarsi, Pedri, Gavi, Lewy i Raphinia - żołnierze, bezkonfliktowi i nudni poza boiskiem i nagrzani i niezawodni na boisku. Ja tak sobie wyobrażam Barcelonę, Ronaldinho puścił lejce raz za dużo i nie było miejsca u Guardioli już, Yaya Toure będąc kozakiem musiał ustąpić młodemu Busiemu - mamy historię ciężkich pożegnań, ale jeżeli robimy to na naszych warunkach to wychodzimy na dobre, gorzej jak coś się rozleci w trakcie i sam klejnocik odejdzie w siną dal do PSG, a my kupimy Wirtza z dopłatą bo nie będziemy wiedzieć co pięć....
Śmiechem żartem to Deco wcale nie jest aż takim frajerem na jakiego wskazywało od jego początków. Nikt nie wie czy gdyby miał budżet Bartomeu to by nie wcisnął Nico takiego kontraktu jaki ma w Athleticu tylko w Barcelonie, ale i tak myślę, że nasze transfery połączone z etyką pracy Hansiego Flicka są o wiele bardziej trafione niż kiedykolwiek. Kiedyś zawsze mieliśmy minimum 2 transfery na zapchanie dziury i konkretne niewypały, teraz jest tego mniej (again - pewnie przez nasze możliwości). Ciekawi mnie co wyjdzie z tego Roonyego, bo trochę transfer pachnie Malcomem i Trincao albo nawet tym Demirem z Turcji. Ale zobaczymy, lubię jak chłop się porusza na boisku i życzę mu szczęścia.
Klich bardzo za to poleca inne kluby MLS, tak pograć po pół roku to jest o wiele bardziej rozwojowe, np takie Charlotte, można potem być super rezerwowym w lidze greckiej, albo zostać skasowanym z historii futbolu w hiszpanii albo włoszech jak się ktoś nabierze. Poza tym co piłkarz z polski ma tam niby w tym Interze "zrobić", jak "nic nie da się zrobić"? Takie czepialstwo, żeby tylko jego wywiad się poniósł w świat, bo widzę, że jest cytowany w internecie.
Ja myślę, że Messi to samo mówi w Argentynie, żeby nikt nie szedł do Cracovii bo tam rządzi Glik i Klich.
Ferran takim psim swędem będzie robił statystyki i będzie koniec końców odpowiedzią Barcelony na Morate. Jak chciałbym mu kibicować i widzę przebłyski to ostatnio wyskoczyła mi bramka Rekina z Dortmundem, boże jak on się modlił do tej piłki żeby oddać strzał po złym przyjęciu. Strzelił? Strzelił. Ale minęło tyle czasu, że ciężko wierzyć, że chłopak wystrzeli. Obym się mylił, ale Torres jest wysokiej klasy napastnikiem i ze względu na inteligencję boiskowa i motorykę, ale brakuje tego czegoś i nigdy nie myślę podczas spotkań, o Torres, ten to odmieni losy meczu.
mieszkałem przez rok na studiach (ucząc się i pracując) w Barcelonie niedaleko dworca Sants, osobiście polecam miasto jeżeli ktoś lubi zgiełk i wielki świat, w porównaniu do innych wielkich miast Europy to jest tam dosyć czysto, przestronnie, plan miasta jest genialny i orientacyjny, komunikacja miejska jest świetna a turyści raczej oscylują w ścisłym centrum więc nie trzeba się w tłumy pchać - poza tym na la rambli jest drogo, wszyscy zaczepiają i może rzeczywiście są jacyś słynni kieszonkowcy, ale ja jako wysoki facet o lekko śniadej karnacji nie miałem z tym problemu nigdy przenigdy. Potrafiłem się szlajać nocami zarówno po Ravalu, Graci czy L'hospitalet i nigdy nie miałem krzywej akcji. A ludzie piją normalnie w miejscach publicznych i jarają skuna (którego dostęp jest banalnie łatwy też do ogarnięcia przez neta, gdzie można dostać zaproszenie do któregoś coffee house) i wszystko jest na chillowo.
Nawet przy plaży jak są transparenty żeby pozabijać wszystkich guiri bo niszczą Barcelonę to też jest lajt. ;)
Czekam na odcinek, brzmi bardzo ciekawie i oczywiście zostawię suba, fajnie że się rozwijacie też na YT
Lamine dostaje łatkę barcelońskiego winicjusza mi się wydaje, ludzie potrzebują nahejcić jak najbardziej na drugą stronę. Ale różnica jest jedna ale niebagatelna - Lamine czaruje bardzo regularnie, jest kontrowersyjny przy celebracjach bramek i w życiu osobistym, ale nie skacze z mordą do rywali i arbitrów, a głowę ma na boisku.
Może dziwnie to zabrzmi, ale przy tym całym hajpie na Yamala to on jest w dalszym ciągu bardzo skromny i pokorny na boisku, a to dla mnie jest najważniejsze. Widzę w nim klasę i fantazję i może jestem stronniczy, ale chłopak daje sobie odkleić się tylko wtedy kiedy sobie na to faktycznie zasłużył, tj. wygranie trofeum, strzelenie bramki - super zabawa i show, zero negatywnych zachowań albo niepotrzebnych prowokacji.
Calma po bramce z Realem? Szczerze, jaki fan piłki nożnej by nie chciał tak pocelebrować przed największym rywalem? Dla mnie to całkowicie normalne.
0
@PatrychoO każdy kto podnieca się tym filmikiem jest powodem śmierci dyskusji i kultury tego kraju, tak premier ma touretta i mówi, że nie jest premierem.
Pierwszorzędny przykład prostackiej manipulacji, na którą ludzie reagują, bo dzisiaj wystarczy, że ktoś zrobi zdjęcie Tuska, albo nawet bez zdjęcia i powie że przykucnął - już widzę śmieszne komentarze, że zajmuje się kucaniem a nie ustawami, że zmęczył się pewnie nic nie robieniem.
Ludzie....
brak mi słów....
A czy ktoś powiedział, że typ mówi na mównicy że nie ma premiera Polski? ten to ma odklejkę nie? co on gada, niech odpali sobie republikę tv albo wpisze w googla czy Polska ma premiera.
No nie? jakie śmieszne?! komizm z innej planety.
A czy ktoś pomyślał jak takie nagranie powstało? Jakiś całkowity PRZEGRYW nagrywa prawdopodobnie przez godzinę Tuska i czeka na COKOLWIEK, no serio? to jest bohater? po to dostaje takie pensje, żeby siedzieć jak urwis na matematyce w ostatniej ławce i nagrywać reakcje polityków?
Proszę wyobraźcie sobie choć na chwilkę w jakiej pozycji ten typ musiał wykrzywiony siedzieć i się podniecać tym co robi, jak musiał wyglądać dla kogoś siedzącego za nim. Przegryw najwyższej rangi, niegodny bycia posłem mojego kraju.
Jeżeli ktoś ma coś wyciągnąć z tego nagrania to to że Tusk wyśmiał leszcza i tyle w temacie.
Dziecinada, ludzie, wojna może być w ciągu najbliższych lat, a ktoś ma czelność takimi nagraniami się przejmować?
Wstyd mi za ten kraj.
1
W ogóle to te wszystkie komentarze nt kasy - rozumiecie, że prawdopodobnie w rodzinie Araujo jest jedynym, albo przynajmniej głównym chlebodawcą? Na pewno utrzymuje dużą część swojej rodziny, ma wysokie czynsze do opłacenia i rachunki - szkoły dla dzieci, studia dla kuzynów, wakacje - można tak w nieskończoność...
Co nagle z powodów prawdopodobnie despresji, chłop pewnie nie może się ruszyć z łóżka i klub ma do niego napisać na whats app -
- "hej randall generalnie odcinamy cie od całej twojej wypłaty - liga się na to zgadza, rząd hiszpański się zgadza na takie traktowanie pracownika i Twoi koledzy też się zgadzają, bo wiesz te Twoje kilka tysięcy euro by bardzo pomogło przez ten miesiąc kiedy pewnie nie dasz rady grać, visca el barca - mes que un club :-)"
- "ale.. ja jestem Ronald"
- "możesz być i Roxana Węgiel ty lękowy pajacu co nam mecz zawalił :-)"
Rozumiecie, że budżetu nikt nie naprawi Araujem, a to co się dzieje to też bardzo emocjonalna sytuacja dla zespołu, trenerów i zarządu, w końcu bardzo dobrze go znają jako człowieka i na pewno nikt tam nie żyje tymi kartkami i zawalonymi bramkami tylko chcą, żeby ich kumpel wyszedł z tej sytuacji cało.
Też ludzie piszą "hehe kapitan od siedmiu boleści", rzućcie kamieniem pierwszy kto przeszedł tyle co Araujo, wywalczył sobie granie w wielkim klubie, zrobił mnóstwo dobrego dla klubu przez wiele lat, a nagle Twoja legenda się posypała bo puściłeś lejce w meczu z PSG i jakiś Turas przemądrzały dał przyzwolenie internetowi, żeby spalił cie na stosie. Potem chcesz walczyć ale za każdym błędem jesteś twarzą porażki i głównym kozłem ofiarnym, ludzie piszą masowo, że to TY, TY i TYLKO TY jesteś problemem. Najtwardszy by miał prawo się załamać.
1
@RanDiFCB nawet w Polsce można dostać L4 pod kątem "nerwów/wyprucia zawodowego/epizodów depresyjnych" i to nie są sytuacje, gdzie ktoś pracuje w korpo i mu się jakiegoś dnia nie chce, nawet rodzinny może przyznać takie chorobowe jeżeli ktoś wygląda jak śmierć. Nie ma co się pastwić, jeżeli taki chłop czuje, że zawiódł do takiego stopnia, to patrz żebyś tych słów nie odszczekał jak nie daj boże pójdzie sobie na strych pewnej nocy.
32
Franco tak kochał Barcelonę, że zmienił nam nazwę na CdF Barcelona i zakazał mówić po katalońsku. Prawdziwy bohater... te mendy już powiedzą wszystko dla klików i dla (nomen omen) wybielania swojego klubu i historii. Wstydu nie mają ci ludzie za grosz.
22
Jestem mega fanem tej bajkowej przemiany Gerarda Martina, z najdrewnieńszego LO na świecie, do gościa z charakterem w środku. Trzymam za chłopa kciuki, oby się dalej rozwijał, i nie skończył jak Bartra.
0
@WojtekCh10 hahahah tak, rzeczywiście jest taka narracja, tak jak my zawsze mamy wrażenie że Espanyol się kładzie przed Realem. :D Atletico nie pomogło niestety w tej narracji hehe
1
Najgorsze? Kiwki Yamala, decyzje Balde i Rashforda..
Kiwki są fajne, robią wow, i chłopczyk myśli, że jest wtedy najlepszy, ale ja dalej uważam, że marnuje w ten sposób czas, nie ma dynamiki w tych akcjach, jest egoizm i granie pod publiczkę i pod tiktoki. Naprawi się Yamal z wiekiem, ale póki co to jego dryblingi służą tylko marnowaniu akcji, albo przygotowywania prób strzału z najgorszych możliwych pozycji.
Balde, Rashford, Raphinia nawet - podają w czwarte - piąte albo i ósme tempo jak już są na skraju pola karnego. Nie rozumiem tego, nie rozumiem, Yamal kręci się po jednej stronie, a po drugiej typy już mają podać, ale mówią "nie, nie, nie, to by było zbyt proste, pozwolę wszystkim obrońcom wytracić tempo, ustawić się i tylko czekać na moje podanie".
Dlatego mam też problem z oceną Lewandowskiego, bo on nie dostaje dobrych piłek, dostał raz dośrodkowanie przepiękne od Yamala i Oblak pokazał dlaczego jest klasą samą w sobie, ale poza tym? Co ma napastnik zrobić jakikolwiek, jak:
1) biegnie w pole karne, kontroluje linię i tempo
2) wbiega w pole karne musi się zatrzymać
3) jest oblegany przez obrońców rywala, bo nikt inny nie wchodzi na zamęt w pole karne
Tylko obrońca ze szkoły podstawowej nie wygrałby piłki w swoim polu karnym w takiej sytuacji, bo nawet w B-klasie to chyba logiczne, że za 10sekund będzie leciała piłka i trzeba jednemu gościowi nie pozwolić jej dotknąć.
Dla mnie to jest padaka i wielkie ego naszych piłkarzy, którzy nie rozumieją po co są dryblingi i markowanie dośrodkowań. Akcje mają potencjał lecieć jak strzała, ale zawsze jest jeden głupek co by wolał sobie pomacać tą piłkę przez dłuższy moment.
Zapraszam do kłótni, ale ktoś mi najpierw powie, czy najlepszych akcji nie mieliśmy po tym jak Yamal odgrywał na jeden kontakt do przodu piłki? Jak cała ekipa leciciała jak szalona na bramę? Czyli dokładnie tak jak zniszczyliśmy Bayern i Real w zeszłym sezonie. Teraz nie, nikt nie podaje w tempo, a przyjęcia piłki zabierają cenne ułamki sekund z ataku.
0
@Murazor towarzyszu spokojnie, jego pieniadze
0
Ja osobiście tylko powiem, że Olmo jak widziałem jak spowalnia akcje, podaje za plecy, podaje za lekko... może sobie on biegać w pressingu i klepać piłkę po obwodzie, ale w meczu często liczą się dwa-trzy przytomne kluczowe zachowania, a każdą kontrę jaką mieliśmy, a przechodziła przez Olmo, to możnaby wyrzucić do kosza. Jak on nie gra kotłującej się w ataku "10siątki", albo "falso9tki" to ja jego gry nie kupuję niestety.
Reszta też do chrzanu, już się będę pastwić, ale Yamal ma 300% przebite pod kątem dryblingu nad innymi śmiertelnikami, ale mnóstwo w tym szczęścia, obijania przeciwników, nijak się to ma do tempa akcji, obrońcy się ustawiają, a my nie potrafimy lagi strzelić jak nasi napastnicy cisną na bramę. Źle się dzieje w tej drużynie.
Mam jedynie nadzieję, że to taktyka ala Real - przeżyć zimę, a od nowego roku wrzucić wyższy bieg i mieć siły na ostatnie ważne mecze sezonu (ale wątpię w to).
6
Masakra że ten filmik tak lata po necie. Siedzi i sobie myśli facet, nie było z czego się cieszyć. Nic nie ma na rzeczy, skupiony typ, który chce rozwiązać problem, nie oznacza to automatycznie depresji i zrezygnowania.
2
Trochę nieśmieszne, bo nie idzie wyobrazić ile patafianów w necie życzyło mu śmierci i jego rodzinie, bo Araujo sknocił po całości, a za mniej piłkarze mieli groźby karalne w ilości masowej.
Mam nadzieję, że tylko prasa sobie robi kliknięcia na tej sytuacji i jest to rzeczywiście coś z brzuchem (niewykluczone że na tle nerwowym), ale jakim by piłkarzem nie był to jest to ciężka sytuacja i mam nadzieję, że odeśpi to wszystko i przepracuje w głowie.
2
Bardzo cieszy zachowanie zespołu w takiej trudnej chwili, Araujo zaliczył ogromny zjazd od czasów Xaviego i ewidentnie był zapalnikiem i sabotażystą w meczu z Chelsea. Ale dokładnie to jest droga do powrotu na szczyt, osobiście wątpię, że zobaczymy Araujo w tak dobrej formie jak w mistrzowskim sezonie "zero-jedynkowym", ale jeżeli istnieje cień szans na lepszą grę to dokładnie tak środowisko w klubie powinno się zachować.
To jak z dziećmi i Flick też to wie - negatywny feedback tylko utrawala błędy i powoduje stres, który skupia człowieka na zadowoleniu drugiej osoby, a nie na poprawie samego siebie, a myślę że tutaj mental to jest podstawa. Trener daje szanse piłkarzom, którzy zaliczyli słaby mecz, pokazuje im, że wie, że mogą lepiej. Gundogan zachował się jak szmata po PSG i zawsze tak będę to wspominał, nie mówi się publicznie źle o swoich kolegach, sam nie błyszczał w Barcelonie.
Generalnie to czy Ronald zostanie u nas na przyszłość, czy też jego przygoda z Barceloną się skończy, to dalej do końca sezonu nie mamy wielkiego wyboru w obronie, a łatwiej jest (i zdrowiej) udowadniać swoją wartość jeżeli robisz to z miłości niż w nienawiści i w stresie.
A dla relaxu polecam jakieś rolki, już z historii futbolu, Araujo vs Rudiger sprint/fight, albo jak rzucał Viniciusem jak skórką od banana ;)
edit: w ogóle to nie wiedziałem, że Araujo jest takim ziomkiem w drużynie z tymi grillami i wychodzeniem pierwszym do wspierania kolegów, propsik za to na pewno
0
Nie wnikam kogo to są słowa (tv/gazety/Wasze) w ostatnim akapicie, ale jak na taki głupi komentarz kogoś nieznanego to ostry pocisk poleciał, jak szmatą o podłogę :D
0
@Filipem Lewy gra z wymaltretowanymi plecami od kilku lat, piłkarze biegają bez łąkotek (łękotek?), Messi rzygał pod siebie jak nie dawał rady, mnóstwo piłkarzy gra z lekkimi urazami, bo inaczej się nie da być i w rytmie i chyba ta nawet pugliaglia nie leczy się na leżąco ale własnie pod obciążeniem.
Bez przesady z tym że Laminek jest schorowany i troszeczke mu nie wyszło, Messi to był król do zamykania jap na boisku, ten nasz wafel to kozak w necie w tym sezonie. Nikt mu tutaj nie ujmuje umiejętności i faktu, że jak zacznie dobrze grać to będzie wychwalany pod niebiosa - ale te zniechęcenie większości kibiców wynika z tego, że od KILKU dobrych lat nienawidzimy Viniciusa, a na tu i teraz, wygląda na to że dostaliśmy swoją wersję takiego piłkarza.
Dużo rzeczy jest do poprawy i życzę Flickowi, Yamalowi i każdemu, żeby wzbił się na wyżyny znowu, ale nic teraz nie mówi mi że drużyna pracuje nad poprawą i nie liczy na to że mecze same się wygrają. Na szacunek trzeba zasłużyć.
15
Lamine niestety jest śmieszny z tym swoim szefowaniem i frustrami, niech ten gość się weźmie za pracę w końcu, bo to, że ma technikę i umie zewnętrzną stroną stopy kopnąć to nie wystarczy. Lewy super pracował wczoraj, jeżeli ktoś zarzuca 37latkowi z takim CV, że nie wie jak presować to niech najpierw spojrzy na siebie.
Pisałem już to wielokrotnie, Ferran Shark presuje świetnie dla widzów przed telewizorem, bo zapieprza na pełnym sprincie do gościa z piłką i w zasadzie tyle, lata jak kura bez głowy, Lewandowski zamyka przestrzenie, zagania jak border collie owce, czasami wychodzi lepiej czasami gorzej, ale akurat wczoraj grał świetnie. Nie miał okazji, bo zanim Szczęki 3 przygotuje sobie piłkę w kontrataku to mija kwartał, a Yamal zamiast walić na pole karne podanie to bierze dwóch na siebie i szuka faulu albo gola tysiąclecia a'la Francja
1
@kanver_ jeżeli nasz trener wyznaje spartańską dyscyplinę i jest w stanie zabić swojego zawodnika za sekundowe spóźnienie, to taki wózek-gate jest przekroczeniem wszelkich granic - pod kątem szacunku do pracowników i dbania o zdrowie piłkarza. może nie jestem w stanie w 100% wierzyć tym wszystkim domysłom z artykułu, ale choćby promil prawdy w tym zaburza całą filozofię Flicka i psuje drużynę.
10
Jak dla mnie to nie muszę być w Barcelonie czy rozmawiać z tymi piłkarzami, żeby widzieć, że Raphinia zafiksowany na ZP jak Vinicius, Yamal nie robi absolutnie nic żeby poprawić swój wizerunek albo chociaż zdementować plotki, każdy odstaje głową, a w takiej maszynie wystarczy jeden czy dwa zgrzyty i morale całej drużyny leżą. Jestem urażony, że po takim sezonie mojej drużynie przewróciło sie w głowie aż do takiego stopnia, gdyby jeszcze wygrali LM to jestem w stanie zrozumieć, że potrzeba czasu aby wrócić na dobre tory, ale my przegraliśmy w półfinale, a latamy z siusiakami powiewającymi na wietrze, jakby chociaż grali na poziomie Guardioli. Nikt tutaj nie jest Messim, nikt nawet nie jest Neymarem, bo Ney był o tyle królem bez korony, że mógł sobie pozwolić na niesportowy tryb życia, ale magię i talent on miał wygrawerowane na nogach, nigdy nie schodził poniżej wysokiego poziomu i to była jego specyfika. Mamy zbieraninę gwiazdorków, którzy pobiegali jeden sezon i myślą, że przeciwnicy będą się przed nimi kłaść. Nigdy nie można odebrać umiejętności i artyzmu Barcelonie, ale nasz mental to jest porażka na skalę światową.
2
@Never raczej nie musi bo jest makabrycznie wręcz popularna, latynoska Billie elish
0
Staje się zasadą, że jeden wybitny obrońca w naszych szeregach musi być permanentnie okaleczony - patrz Umtiti i Vermaelen
9
Jestem w stanie się z tym zgodzić - Lewy wyglądał najlepiej i miał największą renomę tuż po przyjściu Flicka, kiedy to jego właśnie światopogląd i podejście zrobiło z nas maszyny. Trochę smutne, że nawet po takim koksie jak Raphinia widać było, że już sodówka wybija pod koniec tamtego sezonu. Zawodnicy osiedli na laurach kiedy w takim okresie w przeszłości Bayern z roku na rok hodował Spartan i koksów, którzy fizycznie zdominowali piłkę. Nie spodziewałem się że po jednym sezonie zabraknie mięśni i energii.
Yamal już teraz zszedł z drogi Messiego, bo Leo każdego sezonu stawał się lepszy/adaptował się/zmieniał rolę i dodawał tylko do swojego repertuaru. Yamal myśli, że na zamach minie wszystkich obrońców i zewniak zawsze go uratuje jak ma słaby mecz. Tak, tak, pozostanę hejterem Yamala dopóki nie zmyje tych makaronów z głowy i nie zajmie się w 100% graniem. Póki co brazol-mode na całego.
Lewy na tle naszych Hiszpanów pokazuje mi dlaczego kocham nasz etos pracy, kiedy Polak wie po co pracuje i robi to jak robot, szkoda że mało takich przypadków mamy w piłce nożnej, bo narodowy mental do tego mamy i pokazujemy to w innych dziedzinach na całym świecie.
0
@Beztroskii oby stary, oby mi się zrobiło głupio, liczę na to, ale póki co widzę że drużyna się rozpada.
1
@[Oli] i tak tylko dopowiem, że nie jestem wściekły na mecz i nie są to gorzkie żale, ale od czasu odpadnięcia z Interem jest mi po prostu wstyd za nasz klub jak czytam o Yamalu.
10
Dzięki bardzo za ten artykuł, bo już myślałem, że oszalałem.
Odsubowałem pana Ćwiątałę po zobaczeniu tego thumbnaila na YT, nie z nerwów, ale ze zmęczenia jego skrajnymi opiniami po każdym meczu, każdy był przesłaby, każdy się kończy, każdy jest turbo kozakiem i wystarczy mu mam wrażenie jeden argument, żeby sadzić takie mocne superlatywy. Poza tym tak coś czułem, że może mi się znudzić ten kontent, bo jak nie miał czasu nagrywać i robił to na spokojnie to każdy filmik był rarytasem, teraz trochę tak na odwal się są te podsumowania, szkoda.
A sama narracja poza polsko-youtubowa, to jest jakaś porażka oraz pokłosie idiotycznego Yamala, który podgrzał Real tuż przed meczem, kiedy sam jest bez formy, obrona nie istnieje a w zespole jest szpital. Nie będę gryzł się w język, bo Yamal mi obrzydza Barcelonę ostatnimi czasy. Neymarek mode już sie włączył na całego, ploty i dramy gonią ploty i dramy, to jest niepojęte. Były przecież w tamtym sezonie głosy, że Yamal będzie chroniony przed ojcem i swoim otoczeniem, a z dnia na dzień wygląda jakby to Yamalek rządził klubem, nie jest Messim i nigdy nie będzie, a jego panoszeniarstwo powoduje u mnie odruch wymiotny.
Jego obrzydliwe i nieposkromione bananiarstwo zabiło nam LM w tamtym sezonie, kiedy każdy na boisku kazał mu grać na czas a ten pajac walnął na bramkę, dobry strzał ale co mnie to obchodzi jak przez to odpadliśmy.
Yamal zachowuje się jakby wygrał potrójną koronę i złotą piłkę, Yamal pyskuje jakby był królem Maroka, ale sęk w tym, że jest teraz bliżej Fatiego niż Messiego.
Yamal zachowuje się nielepiej niż Viniciusz, Yamal wykańcza nam Flicka, Yamal zaburza porządek i hierarchię w zespole będąc traktowanym jak złota kaczka, kiedy co najwyżej jest zielonym smarkiem, który ma nogi do sukcesu ale nad szyją są tylko makarony vifon.
Jestem oburzony tym jak ten chłopak się zachowuje, Barcelona to nie miejsce na takie gówniarstwo i prostactwo, nie wierzyłem, że ktoś o takich korzeniach gettowych (nie chcę być tutaj odebrany jako rasista), który poczuł pieniądz i już wozi się na wszystkie bankiety i balety ze swoją zgrają przećpanych raperów może osiągnąć sukces w tym sporcie w tym klubie.
Jestem na ten moment - 28/10/2025, w stanie pożegnać Yamala za nawet nieduże pieniądze, aby Flick mógł pracować w spokoju i układać swoją drużynę tak jak chce. Medialność i hałas naszego klejnociku szkodzi filozofii niemieckiej machiny Flicka, gracze, który tutaj pasują to Cubarsi, Pedri, Gavi, Lewy i Raphinia - żołnierze, bezkonfliktowi i nudni poza boiskiem i nagrzani i niezawodni na boisku. Ja tak sobie wyobrażam Barcelonę, Ronaldinho puścił lejce raz za dużo i nie było miejsca u Guardioli już, Yaya Toure będąc kozakiem musiał ustąpić młodemu Busiemu - mamy historię ciężkich pożegnań, ale jeżeli robimy to na naszych warunkach to wychodzimy na dobre, gorzej jak coś się rozleci w trakcie i sam klejnocik odejdzie w siną dal do PSG, a my kupimy Wirtza z dopłatą bo nie będziemy wiedzieć co pięć....
1
Śmiechem żartem to Deco wcale nie jest aż takim frajerem na jakiego wskazywało od jego początków. Nikt nie wie czy gdyby miał budżet Bartomeu to by nie wcisnął Nico takiego kontraktu jaki ma w Athleticu tylko w Barcelonie, ale i tak myślę, że nasze transfery połączone z etyką pracy Hansiego Flicka są o wiele bardziej trafione niż kiedykolwiek. Kiedyś zawsze mieliśmy minimum 2 transfery na zapchanie dziury i konkretne niewypały, teraz jest tego mniej (again - pewnie przez nasze możliwości).
Ciekawi mnie co wyjdzie z tego Roonyego, bo trochę transfer pachnie Malcomem i Trincao albo nawet tym Demirem z Turcji. Ale zobaczymy, lubię jak chłop się porusza na boisku i życzę mu szczęścia.
0
Klich bardzo za to poleca inne kluby MLS, tak pograć po pół roku to jest o wiele bardziej rozwojowe, np takie Charlotte, można potem być super rezerwowym w lidze greckiej, albo zostać skasowanym z historii futbolu w hiszpanii albo włoszech jak się ktoś nabierze. Poza tym co piłkarz z polski ma tam niby w tym Interze "zrobić", jak "nic nie da się zrobić"? Takie czepialstwo, żeby tylko jego wywiad się poniósł w świat, bo widzę, że jest cytowany w internecie.
Ja myślę, że Messi to samo mówi w Argentynie, żeby nikt nie szedł do Cracovii bo tam rządzi Glik i Klich.
0
@meteo100 no pod kątem dużych miast Francji czy Rzymu to jest luksus, chociaż ja też wolę polska czystość na ulicach ;)
2
Ferran takim psim swędem będzie robił statystyki i będzie koniec końców odpowiedzią Barcelony na Morate. Jak chciałbym mu kibicować i widzę przebłyski to ostatnio wyskoczyła mi bramka Rekina z Dortmundem, boże jak on się modlił do tej piłki żeby oddać strzał po złym przyjęciu. Strzelił? Strzelił. Ale minęło tyle czasu, że ciężko wierzyć, że chłopak wystrzeli. Obym się mylił, ale Torres jest wysokiej klasy napastnikiem i ze względu na inteligencję boiskowa i motorykę, ale brakuje tego czegoś i nigdy nie myślę podczas spotkań, o Torres, ten to odmieni losy meczu.
4
mieszkałem przez rok na studiach (ucząc się i pracując) w Barcelonie niedaleko dworca Sants, osobiście polecam miasto jeżeli ktoś lubi zgiełk i wielki świat, w porównaniu do innych wielkich miast Europy to jest tam dosyć czysto, przestronnie, plan miasta jest genialny i orientacyjny, komunikacja miejska jest świetna a turyści raczej oscylują w ścisłym centrum więc nie trzeba się w tłumy pchać - poza tym na la rambli jest drogo, wszyscy zaczepiają i może rzeczywiście są jacyś słynni kieszonkowcy, ale ja jako wysoki facet o lekko śniadej karnacji nie miałem z tym problemu nigdy przenigdy. Potrafiłem się szlajać nocami zarówno po Ravalu, Graci czy L'hospitalet i nigdy nie miałem krzywej akcji. A ludzie piją normalnie w miejscach publicznych i jarają skuna (którego dostęp jest banalnie łatwy też do ogarnięcia przez neta, gdzie można dostać zaproszenie do któregoś coffee house) i wszystko jest na chillowo.
Nawet przy plaży jak są transparenty żeby pozabijać wszystkich guiri bo niszczą Barcelonę to też jest lajt. ;)
Czekam na odcinek, brzmi bardzo ciekawie i oczywiście zostawię suba, fajnie że się rozwijacie też na YT
7
Lamine dostaje łatkę barcelońskiego winicjusza mi się wydaje, ludzie potrzebują nahejcić jak najbardziej na drugą stronę. Ale różnica jest jedna ale niebagatelna - Lamine czaruje bardzo regularnie, jest kontrowersyjny przy celebracjach bramek i w życiu osobistym, ale nie skacze z mordą do rywali i arbitrów, a głowę ma na boisku.
Może dziwnie to zabrzmi, ale przy tym całym hajpie na Yamala to on jest w dalszym ciągu bardzo skromny i pokorny na boisku, a to dla mnie jest najważniejsze. Widzę w nim klasę i fantazję i może jestem stronniczy, ale chłopak daje sobie odkleić się tylko wtedy kiedy sobie na to faktycznie zasłużył, tj. wygranie trofeum, strzelenie bramki - super zabawa i show, zero negatywnych zachowań albo niepotrzebnych prowokacji.
Calma po bramce z Realem? Szczerze, jaki fan piłki nożnej by nie chciał tak pocelebrować przed największym rywalem? Dla mnie to całkowicie normalne.
0
@KibicBarcy84 więcej osób powie Lewandowski niż Suarez czy Kane obiecuję Ci to, do zobaczenia pod jakimś newsem tutaj 19/08/2035 :D